CBŚP zatrzymało 15 osób (16 osób objęto zarzutami) podejrzanych o wyłudzenie podatku VAT w zakresie usług transportowych i reklamowych. Wśród zatrzymanych jest osoba, której przedstawiono łącznie 3 zarzuty, w tym utrudniania postępowania.
Jeden z podejrzanych był wcześniej karany za potrójne zabójstwo oraz rozboje. W śledztwie występuje już łącznie 174 podejrzanych, którym Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej zabezpieczył majątek wart ponad 35 mln zł.
Od 2019 roku prowadzone jest śledztwo przez policjantów z Zarządu w Szczecinie Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie. Sprawa dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie na zasadzie tzw. „karuzeli podatkowej” popełniali przestępstwa karne i karnoskarbowe związane z wystawianiem nierzetelnych i poświadczających nieprawdę faktur VAT. Przedmiotem przestępstwa są m.in. usługi budowlane, reklamowe i transportowe. Z ustaleń śledztwa wynika, że kolejne podmioty gospodarcze tworząc poświadczającą nieprawdę dokumentację generowały koszty. Według śledczych w przestępczą działalność może być zamieszanych kilkaset firm, a straty Skarbu Państwa oszacowano na ok. 160 mln zł.
W ostatnim czasie funkcjonariusze przeprowadzili kolejne uderzenie w grupę, tym razem zatrzymani są podejrzani o wystawanie faktur poświadczających nieprawdę w zakresie usług transportowych i reklamowych. Czynności były prowadzone jednocześnie przez blisko 100 policjantów na terenie województw: śląskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego oraz łódzkiego. Podczas działań policjanci zatrzymali 15 osób. Szesnasta osoba została doprowadzona do prokuratury z zakładu karnego. W trakcie realizacji przeszukano blisko 50 miejsc, m.in. domy podejrzanych, siedziby spółek i biur rachunkowych, zabezpieczając przy tym sprzęt komputerowy, telefony komórkowe, nośniki danych informatycznych oraz obszerną dokumentację, która obecnie poddawana jest analizie.
W Zachodniopomorskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie zatrzymanym przedstawiono zarzuty. Jedenaście osób usłyszało zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Podejrzanym przedstawiono także zarzuty oszustw podatkowych, połączonych z tworzeniem poświadczającej nieprawdę oraz nierzetelnej dokumentacji księgowej, jak również prania pieniędzy. Łącznie 16 podejrzanym przedstawiono 50 zarzutów.
Obecnie w śledztwie występuje 174 podejrzanych, którym przedstawiono łącznie ponad 600 zarzutów, w tym 110 osób usłyszało zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, z czego 5 kierowania nią. Wobec 43 osób zastosowano środek o charakterze izolacyjnym. Śledczy ustalili majątek należący do podejrzanych i przejęli mienie warte ponad 35 mln zł. Decyzją prokuratora przekazano część zabezpieczonego towaru wartego ponad 3 mln zł szczecińskim szpitalom i Policji.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.